Świadectwa młodych o SDM

Wydarzenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie dawno się skończyły. Wszyscy jednak bardzo dobrze wiemy, że ŚDM to nie tylko wydarzenie, ale konkretna działalność wielu ludzi, która wciąż trwa. Tym właśnie są owoce ŚDM. Owoce, którymi trzeba się dzielić.

Światowe Dni Młodzieży pod wieloma względami były dla mnie wyjątkowym czasem, który umocnił moją wiarę. Niezwykłym doświadczeniem była przede wszystkim możliwość zobaczenia papieża Franciszka oraz wysłuchanie Jego słów podczas czuwania w Brzegach. Bardzo miło będę wspominać niecodzienny widok krakowskich ulic przepełnionych młodymi ludźmi z całego świata radośnie śpiewających i chwalących Boga.

Czas światowych dni młodzieży był dla mnie niezwykły. Ludzie których zobaczyłem i spotkałem pokazali mi jak Jezus potrafi działać w życiu i jak to jest naprawdę Go kochać. Napełniło mnie to nadzieją i umocniło moją wiarę. Wydarzenie to na długo pozostanie w mojej pamięci.

Podczas tegorocznych Światowych Dni Młodzieży bardzo wzmocniłam swoją wiarę i więź z Bogiem. Obraz tysięcy młodych ludzi z całego świata modlących się razem utwierdził mnie w przekonaniu że wiara chrześcijańska jest silna i mocna. Mimo tego, że mówiliśmy odmiennymi językami oraz różniliśmy się kulturą i obyczajami, w Krakowie byliśmy jedną wspólnotą, którą łączyła wiara. To niezwykłe wydarzenie zapamiętam na długo.
Światowe Dni Młodzieży to wydarzenie, które na zawsze pozostanie w moim sercu. Zawsze będę wspominał niezapomniane chwile, gdy papież przejeżdżał obok nas na ulicach Krakowa. Ten widok uśmiechniętego Franciszka niosącego radość i miłość dla całej zgromadzonej młodzieży, pokazuje jak piękne i radosne było to wydarzenie. Na Polu Miłosierdzia „Campus Misericordiae” dało się poczuć wszechogarniającą siłę wiary i miłosierdzia. 2,5 mln młodych ludzi spotkało się w jednym miejscu by czcić Miłosiernego Pana Jezusa, św. Jana Pawła II i św. Faustynę. Niezapomniane pieśni towarzyszyły nam przez całą drogę, śpiewane w różnych językach, lecz do jednego Boga.

 Światowych Dni Młodzieży w Krakowie napewno nie zapomnę. Było to pierwsze moje spotkanie z Ojcem Świętym i młodymi ludźmi z całego świata. Wspólne modlitwy, eucharystia, śpiewy, rozważanie Słowa Bożego to wszystko jednoczyło nas w Chrystusie. Spotkałam tam wiele osób, wiele narodowości. Boga było można spotkać w każdym człowieku. Miałam to szczęście zobaczyć papieża Franciszka i to aż dwukrotnie z bliska. Ogromna radość i euforia towarzyszyły mi widząc Ojca Świetego. Jego blask pozwolił nam zobaczyc miłość Chrystusa. Kraków tętnił życiem. Było to można zauważyć poprzez głośne śpiewy, tańce, rozmowy. Ludzie byli bardzo otwarci, radośni. Światowe Dni Młodzieży napewno zmieniły w dużym stopniu moje życie i postrzeganie drugiego człowieka. Za ten czas pogłębiania naszej wiary i poznawania naszych barci chrześcijan chwała Panu!